Wycieczka do muzeum p. Barankiewicza

9 października 2014 klasa III Zespołu Szkół w Głoskowie wraz z wychowawcą Małgorzatą Ostałowską-Tracz wybrała się na wycieczkę do prywatnego Muzeum Wsi Garwolińskiej p.Tadeusza Barankiewicza. Mogliśmy zobaczyć rzeczy zgromadzone przez właściciela, które były używane w gospodarstwach wiejskich i miejskich na przełomie wieku XIX/XX i XX w na ziemiach powiatu garwolińskiego. Rzeczy same w sobie to jedno, a drugie to wiedza na ich temat, wiedza indywidualna i historyczna. Przekonuje nas o tym stuprocentowo oprowadzając po swoim muzeum wsi Garwolińskiej – z punktu widzenia muzealników – być może „laik”, ale z ogromnym zasobem wiadomości i tzw. szerokimi horyzontami – Pan Tadeusz Barankiewicz.

Pierwsze piętro to etnograficzna klasyka – obiekty z przełomu wieków XIX/XX oraz XX wieczne, czyli świat przeszły znany Barankiewiczowi z opowieści najbliższych, które „zapisuje” w swojej głowie oraz autopsji. Dzięki genialnej pamięci zna doskonale zasłyszane historie z życia rodziny, wsi i okolicy, pochodzące z przekazu ustnego od pokoleń. Każdy przedmiot jest tu opowiedziany, każdy wpleciony w kontekst życia człowieka, rodziny, wsi – małej i dużej historii: Zapisana w kajecie historia dziadka pana Tadeusza, i kołyska, która bujała wiele dzieci, ale w której być może także niejedno dziecko zmarło, tekturowy tornister z którym mali uczniowie brnęli po kilka kilometrów do szkoły, i ławka – świadek niedoli rodziny, i ręczne „pralki”, którymi prały spracowane dłonie kobiet, kołowrotki na których przędły i krosna na których tkały... te didaskalia pana Tadeusza można mnożyć. Niewiele trzeba, żeby sobie wyobrazić moment kiedy te nieme przedmioty żyły, bo pan Barankiewicz opowiada tak barwnie i interesująco, iż wszyscy słuchali go w ogromnym skupieniu. Dzieci słuchające tych emocjonalnych opowieści – były pod wrażeniem w zderzeniu z cyfrową rzeczywistością. Ale trzeba zejść także niżej, bliżej ziemi – a tam na parterze historia transportu: powozy, dorożki, pierwsze samochody, wreszcie miłość pana Tadeusza – zabytkowe motocykle. Dodajmy, że pan Tadeusz Barankiewicz jest także prezydentem prężnie działającego Weteran Tur Klubu Garwolin oraz kataryniarzem. A wszystko zaczęło się niewinnie 20 lat temu od złożenia zabytkowego zegara szafkowego. Od tego czasu przybyło kilka setek rzeczy, mniejszych i większych, „pospolitych” i wyjątkowych, mniej wartościowych i cennych, rzadkich i „białych kruków”… Zbiory rozrastają się, pączkują, z domu wyszły do osobnego budynku, z pierwszego piętra zeszły na parter, rozrastają się w ogrodzie… I chociaż nie uratujemy wszystkiego co warto uratować, to dzięki takim ludziom jak p.Tadeusz Barankiewicz, którzy w swoich lokalnych społecznościach przywracają utraconą wiedzę historyczną i pamięć o rzeczach codziennych, idea „posiadania świata w rzeczach” czyni świat światem otwartym. A dzięki prywatnemu muzeum Pana Tadeusza Barankiewicza mogliśmy podziwiać świat historyczny, nie znany nam.

Po upajającej lekcji historii udaliśmy się do Starej Huty gdzie Nadleśnictwo Garwolin opracowało Ścieżkę Edukacyjną. Poznaliśmy wiele gatunków roślin, drzew, mogliśmy zobaczyć szkółkę leśną, różne paśniki dla zwierząt leśnych, domki lęgowe dla ptaków. Wycieczka pozwoliła nam utrwalić sobie wiele wiadomości związanych z ekosystemem lasu.  Zmęczeni, pełni nowej wiedzy ale szczęśliwi wróciliśmy do szkoły w Głoskowie.

 

















<<< Wróć
Dodano: 09 Październik 2014
Gimnazjum NR 6 -   Wycieczka do muzeum p. Barankiewicza


Odwiedzin: 179725